Zachęcamy do kontaktu!
Dowiedz się, jak wykryć uszkodzenia folii EPDM na dachu płaskim i uniknąć kosztownych przecieków po odbiorze.
Odbierając wymarzony dom z płaskim dachem, zwracamy uwagę głównie na jego estetykę i nowoczesną bryłę. Tymczasem to właśnie ten konstrukcyjny element jako pierwszy chroni nasze cenne wnętrza przed opadami atmosferycznymi. Aby dach w pełni spełniał swoją kluczową funkcję, musi być całkowicie szczelny. Obecnie niezmiernie cenionym materiałem do tego typu izolacji jest folia EPDM, produkowana z wytrzymałego syntetycznego kauczuku. Choć cechuje się ona znakomitymi, wieloletnimi parametrami ochronnymi, jej właściwe ułożenie wymaga od rzemieślników ogromnej precyzji, a najmniejsze niedopatrzenia prowadzą do katastrofalnych przecieków. Wiedza o tym, na co dokładnie zwrócić uwagę podczas weryfikacji takich prac, pozwoli każdemu uniknąć nerwów i niesłychanie drogich remontów awaryjnych.
Folia EPDM to materiał o wręcz rzadko spotykanej trwałości. Zachowuje swoją pożądaną elastyczność i wytrzymałość w ekstremalnych temperaturach wahań klimatycznych, od minus 50 aż do plus 150 stopni Celsjusza. Jest przy tym bardzo odporna na silne słońce, szkodliwe promieniowanie ultrafioletowe oraz agresywnie wrastające w podłoże korzenie roślin. Należy jednak pamiętać, że guma ta jest całkowicie nieodporna na bezpośredni kontakt z benzyną, rozpuszczalnikami organicznymi, olejami czy z tradycyjnym lepikiem bitumicznym i smołą.
Największym wyzwaniem technologicznym na placu budowy jest sam proces jej rozkładania. Membrany kauczukowe EPDM są często układane bezpośrednio na stosunkowo miękkiej warstwie ocieplenia, na przykład na uginającym się styropianie. Taki specyficzny układ warstw sprawia, że powłoka staje się niezwykle wrażliwa na fizyczne przebicia. Zwykłe upuszczenie śrubokręta, mocne oparcie metalowego rusztowania, a nawet samo przejście po dachu w butach roboczych z twardymi okuciami może doprowadzić do nieodwracalnego przebicia szczelnej powłoki izolacyjnej.
Złota i niepodważalna zasada sztuki budowlanej głosi, że w pełni ułożona izolacja przeciwwodna musi być niezwłocznie chroniona przed zniszczeniem. Tymczasem na wielu inwestycjach panuje ogromny chaos organizacyjny. Nagminnym i przerażającym w skutkach błędem jest sytuacja, w której na nowej, w pełni uszczelnionej folii inna ekipa zaczyna murować ciężkie żelbetowe ścianki lub wznosić ostre elementy instalacyjne.
Prowadzenie takich twardych prac bezpośrednio na bardzo wrażliwej, miękkiej izolacji to niemal stuprocentowa gwarancja jej przedziurawienia. Ostre krawędzie materiałów, pręty zbrojeniowe i spadający, ciężki gruz bezlitośnie niszczą powłokę dachową. Nawet jeśli pierwsi dekarze wykonali swoje zadanie absolutnie perfekcyjnie, to rażące zaniedbania na kolejnych etapach niszczą ich wysiłek. Brak narzuconych zabezpieczeń ochronnych to jedna z głównych przyczyn nieszczelności zgłaszanych na etapie finalnego oddawania budynku do użytku.
Każde, nawet najmniejsze mechaniczne uszkodzenie gumowej folii lub pozostawiony nieszczelny styk to szeroko otwarta droga dla rzęsistego deszczu. Woda z łatwością przenika pod powłokę EPDM i może tam całkowicie swobodnie wędrować w poziomie na bardzo duże odległości. Zanim w ogóle zauważymy pierwszą mokrą plamę na suficie w domowej sypialni, wilgoć może już od wielu tygodni potajemnie degradować ocieplenie na zupełnie innym krańcu naszego budynku.
Porównanie kosztów napraw dachu z folią EPDMPłaskie dachy są dzisiaj masowo i chętnie przykrywane wieloma dodatkowymi warstwami. Układa się na nich gruby żwir płukany, ozdobne deski tarasowe, a także ciężkie systemy dachów z zieloną roślinnością. Jeśli nieszczelność pojawi się ukryta głęboko pod taką zabudową, odnalezienie małej dziurki jest zadaniem ekstremalnie trudnym i frustrującym. Szybkie usunięcie awarii nie polega tu na tanim naklejeniu gumowej łaty. Awaria wymusza usunięcie ziemi, krzewów czy drogich płytek tarasowych z ogromnej powierzchni, żmudne wysuszenie zamokniętych warstw izolacji cieplnej i finalne odtworzenie całości od zera. Generuje to kolosalne koszty operacyjne, nierzadko wręcz przekraczające pierwotną cenę wykonania całego dachu.
Cecha izolacji kauczukowej EPDM Parametry i codzienne zagrożenia eksploatacyjne Konsekwencje technologiczne i zalecenia przy odbiorze Pełna odporność termiczna Ekstremalnie wysoka (od -50°C do aż +150°C) Zapewnia fenomenalną trwałość izolacji w skrajnie zmiennym klimacie Podstawowa odporność chemiczna Wysoce niska na oleje, benzynę oraz lepkie bitumy Kategoryczny zakaz stosowania smoły, olejów i paliw na dachu Podatność na uszkodzenia mechaniczne Bardzo wrażliwa na przecięcia ułożona na miękkim podłożu Należy ją bezwzględnie, mechanicznie chronić od razu po ułożeniu Możliwość wykrywania nieszczelności Skrajnie i wybitnie trudna po zasypaniu kolejnymi warstwami Wymaga rygorystycznych testów wodnych przed nałożeniem wykończenia
Rzetelny odbiór płaskiego dachu z izolacją z elastycznej folii kauczukowej EPDM wymaga najwyższej możliwej uwagi od kupującego. Choć materiał ten zjawiskowo dobrze znosi upływ długiego czasu i siarczyste mrozy, jest równocześnie niezwykle podatny na prozaiczne uszkodzenia mechaniczne w trakcie trwania brutalnych prac budowlanych. Całkowity brak natychmiastowej osłony wrażliwej folii i zgoda na prowadzenie na niej dalszych, ciężkich robót murarskich to pewna droga do przedziurawienia układu izolacji. Zignorowanie dokładnego, całościowego sprawdzenia szczelności całego dachu jeszcze przed zasypaniem go ciężką ziemią czy ozdobnym żwirem skutkuje gigantycznymi, nieplanowanymi wydatkami w przyszłości. Odnalezienie bowiem ukrytego przecieku pod ładnym, zielonym dachem zmusza nieszczęśliwego właściciela do rujnującego zrywania misternego wykończenia z powierzchni całego tarasu.
Oceń artykuł:
Ustawienia plików cookie
Państwa dane osobowe mogą być używane do personalizacji reklam.