Zachęcamy do kontaktu!
Dowiedz się, jak sprawdzić wilgotność wylewek pod matami z filcu i uniknąć deformacji jastrychu oraz zniszczenia podłogi.
Odbiór wymarzonego mieszkania to bardzo ważny moment. Zwracamy wtedy uwagę na proste ściany, równe sufity i estetykę wykonania. Często jednak zapominamy o tym, co kryje się na samej podłodze, pod naszymi stopami. Wylewki, fachowo nazywane jastrychami, to fundament każdej podłogi. To od ich jakości i, co najważniejsze, poziomu wyschnięcia zależy, czy nasze panele lub drewniane deski będą nam służyć przez lata. Niestety, na wielu budowach można spotkać się z praktyką pozostawiania na posadzkach grubych mat ochronnych. Choć z założenia mają one chronić podłogę, często stają się pułapką dla wilgoci, która w przyszłości bezlitośnie niszczy drewniane wykończenia. Zrozumienie tego zjawiska to klucz do bezpiecznego odbioru lokalu.
Zanim zdecydujemy się na montaż wymarzonej, drewnianej podłogi, musimy mieć stuprocentową pewność, że wylewka jest całkowicie sucha. Podstawowa reguła budowlana mówi bardzo wyraźnie, że wilgotność podłoża nie może przekraczać poziomu od 2% do 3%. Tylko tak niska wartość daje nam gwarancję, że w przyszłości deski nie zaczną puchnąć, odklejać się ani gnić. Warto pamiętać, że pomiaru nie można wykonać „na oko” czy przez powierzchowny dotyk. Prawidłowe zbadanie wilgotności wymaga wykonania precyzyjnego pomiaru metodą wagową (powszechnie znaną jako metoda CM). Co bardzo ważne, próbki do tego badania muszą zostać pobrane z samego wnętrza wylewki, najlepiej ze środka grubości płyty betonowej. Powierzchnia często wydaje się sucha, podczas gdy w środku wciąż zalega woda.
Czas to pieniądz, dlatego wielu wykonawców stara się maksymalnie skrócić czas oczekiwania na wyschnięcie podłogi. W tym celu nagminnie stosują oni specjalne dodatki chemiczne do zapraw, które mają rzekomo błyskawicznie obniżyć poziom wilgotności do bezpiecznych wymagań technologicznych. Należy jednak podchodzić do takich rozwiązań z ogromną ostrożnością. Praktyka pokazuje, że wiele z tych chemicznych przyspieszaczy jest bardzo niestabilnych i już w krótkim czasie całkowicie traci swoje właściwości wiążące wodę. W efekcie, gdy już mieszkamy w naszym nowym domu, wilgotność jastrychu nagle i w sposób zupełnie niekontrolowany zaczyna rosnąć, niszcząc położony na nim drogi parkiet.
Podczas prac wykończeniowych w mieszkaniu kręci się wiele różnych ekip. Aby nie zniszczyć i nie porysować podłóg, fachowcy bardzo często rozkładają specjalne grube maty z filcu, które z jednej strony powleczone są szczelną folią ochronną. Problem w tym, że takie maty, choć świetnie chronią przed zarysowaniami, mogą działać jak nieprzepuszczalna pokrywka zatrzymująca wilgoć w podłożu. Jeśli mata zostanie położona na jeszcze wilgotną wylewkę, woda nie ma jak odparować do otoczenia. Czasami takie maty są wręcz celowo utrzymywane w stanie mokrym (poprzez regularne dolewanie wody pod spód), co w przypadku świeżego betonu ma mu pomóc odpowiednio dojrzeć. Jeśli jednak ekipa zapomni usunąć mokry filc na czas schnięcia przed układaniem posadzki, konsekwencje bywają katastrofalne. Wylewka pływająca (czyli taka ułożona swobodnie na warstwie styropianu) musi schnąć absolutnie równomiernie, zarówno od dołu, jak i od góry. Jeżeli góra jest przykryta szczelną matą z folią, płyta wysycha nierównomiernie, co bezpośrednio prowadzi do jej wyginania się i odkształcenia. Takie zjawisko powoduje groźną deformację, która ujawnia się często dopiero po upływie kilku tygodni od ułożenia paneli, tworząc brzydkie pęknięcia i ogromne szczeliny przy listwach przypodłogowych.
Czas osiągnięcia bezpiecznej wilgotności wylewkiOdbierając mieszkanie, nigdy nie wolno nam ufać pozorom. Nawet jeśli w lokalu panuje idealny porządek, a podłogi są równiutko i estetycznie wyłożone tekturą lub matami filcowymi, należy kategorycznie żądać ich całkowitego podniesienia. Tylko wtedy możemy na własne oczy zobaczyć, czy na betonie nie ma ciemniejszych plam świadczących o zalegającej tam wilgoci.
| Ryzyko dla wylewki | Bezpośrednia przyczyna usterki | Prawidłowe działanie / Rozwiązanie |
| Ukryta wilgoć wewnątrz betonu | Ocenianie suchości wyłącznie po wierzchniej warstwie podłogi | Precyzyjne badanie metodą wagową CM z próbki pobranej z połowy grubości wylewki |
| Wtórne zawilgocenie parkietu | Użycie chemicznych, nietrwałych przyspieszaczy wysychania jastrychu | Całkowicie naturalne, swobodne schnięcie wylewki bez żadnych dodatków chemicznych |
| Odkształcenie i wyginanie płyty | Pozostawienie szczelnych, filcowych mat z folią na mokrej wylewce | Równomierne schnięcie wylewki po całkowitym usunięciu wszelkich mat i osłon |
| Szczeliny przy listwach i cokołach | Nierównomierne schnięcie prowadzące do silnej deformacji podłogi | Pilnowanie czasu dojrzewania i zakaz układania posadzek na wilgotne podłoże |
Podczas odbioru mieszkania od dewelopera lub po gruntownym remoncie nie możemy skupiać się tylko na tym, co ładne. Prawidłowo wyschnięta wylewka to absolutna gwarancja trwałości naszej podłogi. Dopuszczalna wilgotność podłoża dla drewna wynosi maksymalnie 3 procent, co musi być potwierdzone dokładnym, laboratoryjnym badaniem wagowym, a nie wyłącznie oceną „na oko”. Pozostawione przez ekipy budowlane grube maty z filcu oraz szczelne folie ochronne są ogromnym zagrożeniem, ponieważ blokują odparowywanie wody i z czasem prowadzą do wyginania się oraz pękania betonowych płyt. Zawsze skrupulatnie zaglądajmy pod wszelkie zabezpieczenia leżące na podłodze, aby uchronić się przed nieodwracalnym zniszczeniem wymarzonych, drogich paneli.
Oceń artykuł:
Ustawienia plików cookie
Państwa dane osobowe mogą być używane do personalizacji reklam.