Zachęcamy do kontaktu!
Dowiedz się, jak wilgoć i kondensacja w garażu lub piwnicy niszczą tynki gipsowe oraz kiedy lepszym wyborem jest surowy beton.
Odbiór techniczny nowego domu lub mieszkania to moment, w którym najwięcej uwagi poświęcamy salonom, sypialniom i łazienkom. Pomieszczenia techniczne, takie jak piwnice czy podziemne hale garażowe, traktujemy zazwyczaj po macoszemu. Deweloperzy, chcąc wywrzeć na kupujących jak najlepsze pierwsze wrażenie, bardzo często decydują się na całkowite otynkowanie i pomalowanie ścian w tych podziemnych strefach. Z pozoru gładkie, białe i estetyczne powierzchnie w garażu wydają się ogromnym plusem oraz dowodem na wysoką jakość wykończenia całej inwestycji. W rzeczywistości jednak, stosowanie w takich miejscach popularnych tynków gipsowych to ogromny błąd, tykająca bomba i gwarancja poważnych problemów w niedalekiej przyszłości. Dlaczego upiększanie podziemi na siłę kończy się katastrofą i na co zwrócić uwagę, odbierając klucze do własnych czterech kątów?
Garaże podziemne i piwnice to specyficzne środowiska, w których panują zupełnie inne warunki niż w ogrzewanych częściach mieszkalnych budynku. Są to strefy stale narażone na ogromne ilości wilgoci. W trudnym okresie zimowym każdego dnia wwozimy do garażu na oponach i karoseriach samochodów potężne ilości śniegu, lodu zmieszanego z agresywną solą drogową oraz brudnego błota. W lecie problemem bywają gwałtowne, ulewne deszcze, a często niedostatecznie wyprofilowane spadki posadzek sprawiają, że brudna woda zamiast trafiać prosto do kratek ściekowych, tworzy rozległe i długo utrzymujące się kałuże tuż pod ścianami.
Jeżeli ściany te pokryte są standardowym tynkiem gipsowym, materiał ten zachowuje się jak wielka chłonna gąbka. Z łatwością pije on wilgoć zalegającą na posadzce i podciąga ją w wyższe partie muru. Zawilgocony gips błyskawicznie traci swoją naturalną twardość i nośność, staje się skrajnie miękki i wyjątkowo podatny na prozaiczne uszkodzenia mechaniczne. Z upływem czasu nałożona na niego warstwa farby zaczyna mocno pękać, łuszczyć się i odpadać całymi płatami, bezlitośnie obnażając zrujnowaną powierzchnię ściany.
Oprócz wody opadowej wwożonej przez samochody, w podziemiach aktywnie działa jeszcze jedno, znacznie bardziej podstępne zjawisko fizyczne. Zewnętrzne, masywne ściany piwnic i garaży znajdują się głęboko pod ziemią, gdzie nierzadko stykają się z naturalnymi wodami gruntowymi. Woda gruntowa charakteryzuje się stałą, bardzo niską temperaturą, wynoszącą zazwyczaj zaledwie około czterech stopni Celsjusza. Przez ten kontakt, betonowe ściany fundamentowe są nieustannie i bardzo mocno chłodzone od zewnątrz.
W efekcie tego zjawiska temperatura na wewnętrznej powierzchni takiej ściany wewnątrz garażu często i gwałtownie spada poniżej tak zwanego punktu rosy, czyli krytycznej granicy około dwunastu stopni Celsjusza.
Wpływ temperatury wód gruntowych na temperaturę wewnętrznej powierzchni ściany fundamentowejKiedy nieco cieplejsze i wilgotne powietrze z wnętrza hali garażowej styka się z tak mocno wychłodzoną ścianą, dochodzi do natychmiastowej, niezwykle intensywnej kondensacji. Para wodna po prostu skrapla się na murze, sprawiając, że ściana w swojej dolnej części jest nieustannie mokra i spocona. Dla surowego, nagiego betonu takie zjawisko nie ma absolutnie żadnego negatywnego znaczenia. Kiedy jednak na tak lodowatej i mokrej ścianie spoczywa warstwa wrażliwego tynku i farby, skutkuje to jej całkowitą, nieodwracalną destrukcją oraz powstawaniem idealnych warunków do wykwitu groźnych pleśni.
Z punktu widzenia poprawnych zasad wiedzy budowlanej, projektowanie i kładzenie chłonnych tynków gipsowych w wilgotnych pomieszczeniach przyziemia, na gruntach oraz w podziemnych garażach jest poważnym błędem i naruszeniem sztuki. Tynk w takich miejscach nie spełnia żadnej realnej funkcji ochronnej, a wręcz przeciwnie – generuje późniejsze, niezwykle uciążliwe i brudne problemy. Niestety, nieuczciwi wykonawcy niejednokrotnie decydują się celowo na ten krok, aby bardzo szybko i tanio zamaskować własne niedoróbki, krzywe ustawienie szalunków czy po prostu brzydkie, chropowate powierzchnie niedokładnie wylanego betonu.
Zdecydowanie najtrwalszym, najbezpieczniejszym i w pełni bezobsługowym rozwiązaniem do garaży i chłodnych piwnic są ściany pozostawione w czystym stanie surowym. Zarówno goły, lity beton, jak i estetycznie wymurowane ściany z bardzo twardych bloczków silikatowych (wapienno-piaskowych) są materiałami praktycznie całkowicie odpornymi na okresowe, silne zawilgocenia i destrukcję. Wymuszanie na wykonawcy tynkowania tych stref to działanie na własną szkodę, które prędzej czy później zaowocuje przymusem przeprowadzania nieustannych remontów.
| Cecha wykończenia ściany podziemnej | Otynkowana i pomalowana ściana (rozwiązanie usterkowe) | Surowy beton lub mur silikatowy (rozwiązanie bezpieczne) |
| Reakcja na wodę z zalanej posadzki | Błyskawiczne chłonięcie wody, mięknięcie i odpadanie gipsu | Pełna odporność na zawilgocenie, brak uszkodzeń struktury |
| Odporność na kondensację (punkt rosy) | Powstawanie zarysowań, łuszczenie farby i gnicie powłok | Powierzchniowe skraplanie się wody bez szkód dla materiału |
| Trwałość i obciążenie kosztami napraw | Bardzo wysokie koszty zrywania i nieustannego malowania | Bezobsługowe rozwiązanie niewymagające żadnych nakładów |
Podczas odbioru technicznego wymarzonej nieruchomości nie dajmy się zwieść pozornemu pięknu idealnie białych, gładkich ścian w podziemnym garażu czy chłodnej piwnicy. Zastosowanie wysoce chłonnych tynków gipsowych w środowisku stale narażonym na silną wilgoć z topniejącego śniegu oraz intensywną kondensację pary wodnej z powodu chłodzenia ścian przez grunt, to pewna gwarancja ich absolutnej destrukcji. Opadająca całymi płatami farba i kruszący się pod palcami rozmiękczony gips błyskawicznie staną się koszmarem dla mieszkańców. Surowe powierzchnie betonowe lub równe ściany z bloków wapienno-piaskowych to jedyne technicznie poprawne i bezpieczne podejście, które na zawsze uwolni nas od konieczności uciążliwego, ciągłego remontowania i osuszania podziemi.
Oceń artykuł:
Ustawienia plików cookie
Państwa dane osobowe mogą być używane do personalizacji reklam.